Moje FreeStyle Libre !!!

Miałam już, a jakże!

Miałam i wiem, jakie to dobrodziejstwo dla diabetyka! Mi ułatwiło życie codzienne, w sposób namacalny. Tylko osoba z cukrzycą T1 badająca poziom glikemii standardowo, jest w stanie mnie zrozumieć. Standardowo, czyli 10-12 a często więcej razy na dobę. Palce pokłute okrutnie, bo mamy swoje „ulubione” miejsca, niby mniej bolesne (ha!), po jakimś czasie wyglądają jak w pancerzu kropkowanym… a spróbujcie zimą pobrać krew ze zmarzniętego palca! Powodzenia 😉

Libre eliminuje ten problem 🙂

Wystarczy umieścić sensor na ramieniu i po godzinie mamy zainstalowane urządzenie gotowe do działania 🙂 I działa- zaczytuje glikemię za pomocą skanera (1 sekunda i wszystko wiesz), widzisz aktualny stan oraz co się działo przez ostatnie 8 godzin!!! Mogę spokojnie spać a rano sprawdzić historie 🙂

Widzę również, czy obecnie cukier rośnie czy maleje, nie tylko cyfry!

O raportach dziennych, tygodniowych i dłuższych nie wspominam, bo to oczywiste 😉 urządzenie ma jeszcze inne, przydatne możliwości pobrania informacji do analizy, weryfikacji, kontroli. Narzędzie, które wraz z pompą – zmienia jakość życia. Jakby jeszcze przesyłało info wprost do pompy byłoby idealnie, ale nie można mieć wszystkiego 🙂

 

Dla mnie Libre to narzędzie, które umożliwia normalne życie. Mogę świadomie uprawiać sporty – te mniej wysiłkowe, jak i te bardziej, gdzie ledwie żyje 😉 mogę zapobiegać hipo i hiperglikemii z wyprzedzeniem! Mogę narażać organizm na szok temperaturowy (morsowanie), bo widzę jak reaguję na takie extrema! A sezon się właśnie zaczyna – juuuuuupi!!!!

 

Wszystko to przełożyło się na jakość życia – oczywiście, na wygodę – zdecydowanie, ale ma też bardziej wymierny skutek. Mianowicie, ostatni sezon jesienno-zimowy nie chorowałam, ani razu! Pierwszy raz od czasu mej zdiagnozowanej słodkości. Dla mnie rewelacja!!!

 

Minusem jedynym jest cena. I tu wieeeeeeelkie DZIĘKUJĘ mojemu Pracodawcy!!! Kolejny zakup zestawów był możliwym tylko dzięki realnej i pełnej finansowej pomocy!!!

 

Obecnie czekam na przesyłkę, już nie mogąc się doczekać 😉 i tylko myśl się kołacze z tyłu glowy… co jeszcze szalonego uczynię, mając Libre? Wszak nazwa FreeStyle zobowiązuje!

 

Ps. Reklamowałam dwa sensory, które nie dały rady w wakacyjnych warunkach, szczegółowo opisując sytuację i podając wymagane parametry. Firma Abbott oba przypadki pozytywnie rozpatrzyła 🙂

 

 

Skomentuj

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Pola wymagane są zaznaczone *