pochorowana…

Jesienna słota, deszczowa pogoda, zimnica przeokrutna… i choróbsko murowane! Kichanie, prychanie, gorączka – stały element! Ale i czas, gdy wyleżeć można się za wszystkie czasy 🙂 zgodnie z nakazem lekarza, rzecz jasna. Cukry od razu wyższe, to i kontrolować częściej konieczność się pojawiła. Pompa sprawdza się rewelacyjnie podczas przeziębienia, gdyż daje możliwość zwiększenia bazy. Jak zagospodarować …

leniwie sobotni poranek…

                sobota, poranek, lenistwo, brak pośpiechu, zapach kaaaawy…   Z tym kojarzy mi się wolny ranek w domu 🙂 uwielbiam..!  bardzo. Z akcentem, że poranek to nie koniecznie skoro świt. Bez zegarka, budzika i zrywania się o godzinie prawie nocnej 🙂  w domowych pieleszach… wszechobecny aromat  kawy powoli się …

alkohol…

Alkohol przy cukrzycy niestety nie jest wskazany 🙁 A szkoda! Bo któż z nas nie lubi napić się dobrego wina do kolacji? czy też zimnego piwka na grillu? A spotkania ze znajomymi na mieście wieczorem bez porcji alkoholu się po prostu nie udadzą!  🙂 Nie ma na to mocnych! Jednak zawsze powtarzam, że to do siebie cukrzycę dopasowujemy …

Świąteczne wpadki

Święta się powolutku zbliżały, bez pośpiechu zbytniego kroczyły, aż nadeszły! Zupełnie nadspodziewanie szybko! Absolutnie nie wiadomo kiedy. Zakradły się strasząc gigantycznymi skokami. I zaczęły się cukry… Wyższe i niższe, a nawet nie raz i nie dwa w normie. Przynajmniej względnej 🙂  co i tak jest dla mnie sukcesem!   A pokus nie mało! Sałatki wszelkiej …

licze i licze!

Nowe zadanie dla pompiarza to nauczyć się liczyć WBT, czyli nieszczęsne wymienniki białkowe i tłuszczowe. Łoooo matko i córko… Ile liczenia jest z tego tytułu! Wcześniej-  przy penach, liczyłam WW, czyli same węglowodany i to trwało ‚jakąś’ chwilę. Przy pierwszej probie liczenia WBT załamałam się!   Bo przecież, wpierw ważymy każdy produkt. Następnie szukamy w …