kolejna jesień

kolejna jesień nadeszła, zimne wieczory i deszczowe poranki…. brrryyy… paskudnie i mało przyjemnie! do tego wszystkiego nie fajne poziomy glikemii. Pora nadeszła, by zrobić „techniczny przegląd” siebie, ustawień pompy, jej synchronizacji ze mną, bo coś ostatnio się rozmijałyśmy ! Tak więc trafiłam na pewien czas do szpitala. I zaczęło się, badania, liczenie, szkolenia, kłucia, sprawdzanie …

Nowy rok, nowy czas

Nadszedł rok kolejny, chwilę już jest i nie oszukujmy się, będzie jeszcze wiele miesięcy!  zimnych, ciepłych, deszczowych i słonecznych 😉 Co ze sobą przyniesie i czym nas uraczy w czasie swego panowania? Czy będą to idealne glikemie, nowe medyczne rozwiązania,  czy może zmiany w życiu… prywatnym, rodzinnym, zawodowym…?  Zawsze mnie ekscytuje oczekiwanie na to, co …

pochorowana…

Jesienna słota, deszczowa pogoda, zimnica przeokrutna… i choróbsko murowane! Kichanie, prychanie, gorączka – stały element! Ale i czas, gdy wyleżeć można się za wszystkie czasy 🙂 zgodnie z nakazem lekarza, rzecz jasna. Cukry od razu wyższe, to i kontrolować częściej konieczność się pojawiła. Pompa sprawdza się rewelacyjnie podczas przeziębienia, gdyż daje możliwość zwiększenia bazy. Jak zagospodarować …

I nadeszła jesień

nadeszła… Przyszła zupełnie niepotrzebnie tak szybko, przepędziła słoneczne letnie dni, ciepłe długie wieczory i orzeźwiające noce. Zupełnie nie pytana rozgościła się w naszych domach, za oknem… w zapomnienie poszły klapki i letnie sukienki a pojawiły się parasole, mżawki, deszcze i burze pioruńskie! ooooj i po co tak szybko, ja się pytam? Czy było nam źle? czy …

27 czerwca – Dzień Diabetyka

  Dzień Diabetyka właściwie Święto Insuliny 🙂   Mimo, iż  Światowy Dzień Walki z Cukrzycą przypada na 14 listopada,  w Polsce obchodzimy ten dzień również  27 czerwca. I jest jak najbardziej słusznym, gdyż tego właśnie dnia 1922 r. odkryto insulinę!   Odkrycie insuliny było jednym z ważniejszych odkryć medycznych w tamtym czasie i stanowiło przełom …

Słońce!!!

Długi weekend, piękna pogoda, wooooolne i co najważniejsze- słoooońce! I czas lenistwa błogiego, opalania się powolnego… Uwielbiam! Tak fantastycznie spędzając wolne chwile, obserwując powolnie zmieniający się kolor skóry naszło mnie zastanowienie… czy powinnam zdjąć wkłucie, odkleić plaster…? Obyłabym się bez nieopalonych śladów po plastrze,  ponadto insulina w drenie nagrzewa się!  I pojawia się dylemat- odpiąć czy …

Świąteczne wpadki

Święta się powolutku zbliżały, bez pośpiechu zbytniego kroczyły, aż nadeszły! Zupełnie nadspodziewanie szybko! Absolutnie nie wiadomo kiedy. Zakradły się strasząc gigantycznymi skokami. I zaczęły się cukry… Wyższe i niższe, a nawet nie raz i nie dwa w normie. Przynajmniej względnej 🙂  co i tak jest dla mnie sukcesem!   A pokus nie mało! Sałatki wszelkiej …

pierwszy tydzień w pracy z pompą

Minął mój pierwszy tydzień w pracy po założeniu pompy. Jak funkcjonowałam? Ano inaczej zdecydowanie niż w szpitalu, czy też w domu w poprzednim tygodniu. Okazało się,  że o innych godzinach wstaję,  o innych jadam i jeszcze o innych biegnę na autobus ☺ A co za tym idzie, zmienia sie zapis o potrzebach organizmu na insulinę …

licze i licze!

Nowe zadanie dla pompiarza to nauczyć się liczyć WBT, czyli nieszczęsne wymienniki białkowe i tłuszczowe. Łoooo matko i córko… Ile liczenia jest z tego tytułu! Wcześniej-  przy penach, liczyłam WW, czyli same węglowodany i to trwało ‚jakąś’ chwilę. Przy pierwszej probie liczenia WBT załamałam się!   Bo przecież, wpierw ważymy każdy produkt. Następnie szukamy w …

podłączona !!!

Mam, mam, mam i nikomu nie oddam!    Moja pierwsza Pompa… Pierwsze wkłucie- jeszcze nie zrobione przeze mnie, uczynione zostało. Podłączona do mnie ☺ na  tak zwane „stałe łącze”. Ja i ona. Ona i ja. Będę troszczyć się o nią, by ona mogła też zadbać o mnie.  Taka swoista symbioza. Ile to emocji się rodzi …